wtorek, 27 października 2009

Głupawka


Pisanie bloga, to straszna trwoga.

Lecz gdy Ci się powinie noga,

w tworzeniu bloga

pomoże stonoga. :-D

poniedziałek, 26 października 2009

Jolanta Herman


Pewna stonoga,taka mała,

Na spacer latem się wybierała,

-Pogoda piękna…tak myśli sobie...

Wielką furorę dziś w sadzie zrobię!

Więc gdy ten spacer sobie wymyśliła,

To śliczne buty, u szewca zakupiła…

Takie ozdobne, lakierowane,

Z piękną klamerką …no i sznurowane.

Gdy pierwsze pary butów założyła,

Dojrzałe czereśnie z okna zobaczyła…

Stonoga następne, pary butów wkłada…

Dojrzałe jabłko, z jabłonki spada…

Kolejne buty…czerwone sandały…

Bociany za morze, hen odleciały…

A gdy już ostatnią parę wkładała…

Jesienna szaruga za oknem hulała.

Stonoga znużona…cichutko ziewnęła

I w nowych butach, smacznie zasnęła.
Jest długa droga,
Na drodze stonoga,
Idzie wolniutko za nogą noga,
Wysila przy tym swój umysł cały,
By się jej nóżki nie poplątały.

Jan Brzechwa



Mieszkała stonoga pod Białą,
Bo tak się jej podobało.
Raz przychodzi liścik mały
Do stonogi,
Że proszona jest do Białej
Na pierogi.
Ucieszyło to stonogę,
Więc ruszyła szybko w drogę.
Nim zdążyła dojść do Białej,
Nogi jej się poplątały:
Lewa z prawą, przednia z tylną,
Każdej nodze bardzo pilno,
Szósta zdążyć chce za siódmą,
Ale siódmej iść za trudno,
No, bo przed nią stoi ósma,
Która właśnie jakiś guz ma.
Chciała minąć jedenastą,
Poplątała się z piętnastą,
A ta znów z dwudziestą piątą,
Trzydziesta z dziewięćdziesiątą,
A druga z czterdziestą czwartą,
Choć wcale nie było warto.
Stanęła stonoga wśród drogi,
Rozplątać chce sobie nogi;
A w Białej stygną pierogi!
Rozplątała pierwszą, drugą,
Z trzecią trwało bardzo długo,
Zanim doszła do trzydziestej,
Zapomniała o dwudziestej,
Przy czterdziestej już się krząta,
"No, a gdzie jest pięćdziesiąta?"
Sześćdziesiątą nogę beszta:
"Prędzej, prędzej! A gdzie reszta?"
To wszystko tak długo trwało,
Że przez ten czas całą Białą
Przemalowano na zielono,
A do Zielonej stonogi nie proszono.

Tu powinno być coś mądergo - jednak nic nie przychodzi mi do głowy.

Więc.....

idzie, idzie stonoga,

aż się trzęsie podłoga,

pierwsza noga, druga noga, trzecie noga ....